|
hynio portal
jak to wogóle będzie z punktami play? będą robić nowe, czy będzie ich tylko tyle ile jest teraz?
tak swoją drogą ktoś kto planował ich rozmieszczenie nie pomyślał zbyt dużo: w Rybniku stolicy 200 tys powiatu są 3 albo 4 punkty w których można podpisać umowę. W Wodzisławiu Śl. stolicy 150 tys powiatu nie ma ani jednego! Ja niestety mieszkam pod Wodzisławiem
" />Jeśli komuś się wydaje, że urzędniczymi decyzjami ( i różnymi podchodami) typu zmiany granic powiatów, gmin, itp. można spowodować jakieś istotne zmiany dla mieszkańców, choćby, np. zysk 5 gr / mieszkańca i rok, to się głęboko mylą, nikt i nigdy nic takiego nie potrafił udowodnić ( ktoś słusznie powiedział, że od mieszania herbata nie robi się słodsza). Bo co? Np. jakaś granica przesunie się o 10 â 20 â 40 km. I co? Teraz, czy za parę lat â to kilka â kilkanaście minut na rok zysku czy straty, aby dostać się do jakiejś âŸlokalnej niby- stolicyâÂÂ, aby coś załatwić, może 1 -2 razy w roku, nie mówiąc już o możliwości załatwiania spraw telefonicznie, Internetem, itp. Czy mieszkaniec np. Alwerni czy Lubiąża coś zyska na honorze, pieniądzach lub czasie, gdy zmieni województwo, ktoś mu naprawdę coś da? Śmiech na sali, może być, że ktoś coś obieca licząc na to, że ma do czynienia z kimś - delikatnie mówiąc â niezbyt rozgarniętym! Takie zabawy były efekcie bardzo dobre, ale tylko dla różnych urzędników i âÂÂpolityczkówâÂÂ, bo nowy powiat, nowa gmina to nowe Rady, nowi starostowie, nowi burmistrzowie, wraz z nowymi urzędasami i urzędami, itd., za które zawsze Ty zapłacisz. Jeśli jest o czym dyskutować - z punktu widzenia mieszkańca i obywatela - to w zupełnie odmiennym kierunku, tzn, jak zlikwidować część gmin, powiatów, nawet województw, eliminując koszty, które zawsze ponosi mieszkaniec czy obywatel, to znaczy TY.
Libiąż zawsze śląski ( czemu nie, ale po co?), ale LibiążCity â dla mnie, i to mi wolno âÂÂbezustannie âŒśmieszny! Może jakiś lokalny urzędnik? Pyclik
Warszawa nie chce oddać śląskiego lwa
Tomasz Malkowski
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3763604.html
[...]
Wiosną tego roku władze stolicy zgodziły się oddanie rzeźby, pod warunkiem że potwierdzą się informacje o jej pochodzeniu. Nadolski przygotował szczegółową ekspertyzę dotyczącą lwa. W archiwach znalazł m.in. koszty budowy, listy darczyńców, którzy ofiarowali w sumie 1799 talarów na stworzenie monumentu (6786 talarów pochodziło z budżetu powiatu).
- Bezsprzecznymi dowodami pochodzenia rzeźby jest umieszczona na niej data i miejsce jej odlania: 1873 rok, Gladenbeck w Berlinie. Obie te informacje przemawiają na korzyść Bytomia. Co więcej, w tamtej odlewni tylko raz wykonano dzieło Kalidego - argumentuje Nadolski.
Dokumentację wysłano do Warszawy, ale nie przekonała ona tamtejszych urzędników, którzy domagają się bardziej jednoznacznych dowodów. [...]
??
Jakich oni chca dowodów właściwie?? Wierzyć mi sie nie chce, żeby istnienie takiej rzeźby nie posiadało bogatej dokumentacji. Choćby pocztówkowej.
" />Nie, takiego nie było. Przed wojną z modeli DKW RT były : RT 2.5, RT 3, RT 125. Nawet gdybyś na lampce miał RT 3 to raczej wątpię by oznaczało to, ze jest ona od DKW, po prostu byłby to przypadek. Muhlhausen Thuringen - MÄźhlhausen (oficjalnie MÄźhlhausen/ThÄźringen) - miasto w Niemczech, stolica powiatu Unstrut-Hainich w Turyngii.
" /> ">no dobra a co powiecie na to: jest rok 1944 sierpień wybucha powstanie warszawskie które kończy się wyparciem niemców ze stolicy wcześniej alianci przeprowadzają desant w normandii(amerykanie,francuzi,kanadyjczycy itp..wraz z rosjanami) i na bałkanach(anglicy według pomysłu churhilla)i...to właśnie oni pierwsi(anglicy) wkraczają do polski i wyzwalają ją przed rosjanami którzy wraz z arerykanami idą od strony francji......hmmmm ciekawe jak wyglądałaby sytuacja polski...po wojnie i jej dalsze losy...
nie wygladalaby inaczej, co najwyzej byloby nas troche mniej/wiecej. to co sie stalo z polska zostalo ustalone przy stolikach (np w moskwie, teheranie) i nie gdzie indziej.
Proboszczewice to gmina. Dochodzą tam autobusy dwóch linii nr 6 i 16, przy czym kursów "16-stki" jest dużo mniej i prowadzi ona kompletnie inną trasą. Płock to powiat grodzki, do czasów reformy samorządowej stolica województwa.
Przystanków na terenie miasta jest dokładnie 11 (na 18 możliwych).
Przy założeniu, że linia ma ograniczać się do przewozu pasażerów w strefie podmiejskiej (choć bilet w strefie A kosztuje 1,60 zł, a w KM 2 zł) uważam, że to bardzo dobre posunięcie ze strony PKS-u, poszukiwanie nie tylko klientów na coraz bardziej nasyconym rynku połaczeń dalekobieżnych, ale także próba pozyskania pasażerów bliżej miasta. Kreatywność i pomysłowość to nie jest cecha dominująca wsród PKS-ów, tym bardziej należy pochwalić PKS za próbę wyłamania się ze stereotypu usługodawcy nie próbującego otworzyć na nowe źródła dochodu, ryzyko, tylko działającego na zasadzie " czy się stoi czy się leży...."
A najważniejsze jest to, że najwięcej skorzystają właśnie klienci...
Aron, nietrudno się domyślić-jak. Jako ciekawostkę dodam, że mieszkańcy Obornik długo nie mogli przeżyć, że komunikację miejską posiada Rogoźno Wlkp. w powiecie obornickim, a stolica jej nie ma. Faktem jest, że Rogoźno leży praktycznie przy jednej ulicy biegnącej z Rynku do dworca, będzie to chyba ze 4 kilometry, tak, że linia miejska aż się prosiła. Gdzieś za komuny linię taką zorganizował MZK Wągrowiec, a od 1992 roku przejęła ją firma J.Z.Ziółkowski z jedynym żółtym jak kanarek po kąpieli H 9-35. Niestety na przełomie 2002/2003 burmistrz Rogoźna wpadł na pomysł, że szkoda mu 1500 zł miesięcznie (!) dofinansowania do tej linii i teraz królują tu busy.
Wracając do linii w Obornikach, to nie istnieją na tyle wielkie potoki podróżnych, aby miała ona sens. Istnieje ona tylko i wyłącznie ze względów propagandowych i politycznych. Hitem mogła by się okazać linia łącząca Osiedle Leśne bezpośrednio z Poznaniem.
Ulubionym tematem rozmów wielkopolan jest ich gospodarność i pracowitość.
" />Gruba Rybo jeśli chodzi o basen, to się zgadzam. Była taka obietnica. I to nie tylko taka. Poza tym należy wspomnieć o fatalnym stanie naszych sztampowych imprez, Pikniku Country, Festiwalu Kresowego. Poziom niestety spada z roku na rok. Stolicą turystyki i rozrywki naszego powiatu nie jest już Mrągowo, ale Mikołajki. większość inwestycji w Mrągowie prowadzi niestety prywatny inwestor, a nie samorząd. Zrobili kilka rzeczy, jak Magistrackie, Plac PCK, ale i tak zatracili prawdziwą wizję wyglądu i funkcjonalności tych miejsc, ale dobrze że chociaż tyle.
- No i pięknie! - podbija monete kciukiem w powietrze po czym jego postać znika.... słyszycie ruch za waszymi plecami po czym zza was wyłania się dłoń w rękawiczce która chwyta monete zanim ta upadła na stół. Totalnie osłupieli widzicie jak mężczyzna patzry na was z łobuzerskim uśmieszkiem. - Zawsze trzeba być ubezpieczonym - po czym podchodzi do Rawenny i szepcze jej coś do ucha. Dopiero teraz spostrzegacie, ze podczas całej rozmowy nie odezwała się nawet słowem. Kiedy Mortissieri skończył szeptać nagle wzięła głęboki wdech i rozejrzała się przestraszonym wzrokiem po pomieszczeniu. Mężczyzna odstąpił o krok po czym nadstawił policzek. Rawenna huknęła go z otwartej dłoni tak, ze aż zatrzeszczało. - No, cóż należało mi się. - powiedział rozcierając policzek
Mężczyzna odpiął sakiewkę i rzucił ją na stół.
- To wasza zaliczka. 50 monet wystarczy by podsycić wasze apetyty. Jutro wyruszycie do stolicy i spotkacie się z nami w Kryształowej Sali pałacu Vasconnich. Kamerdynerowi powiecie, że przysyła was Vistonzo. A teraz bywajcie. I panią jeszcze raz proszę o wybaczenie - mówi po czym kłania się do samej ziemi. Niedbałym gestem sięga za pasek po czym wyciąga mały srebrny prostokącik, rzuca go w taki sposób, ze wbija się w stół.
Na blaszce (wykonanej najwyraźniej ze srebra albo jakiegoś stopu srebra) widnieje ozdobny, pełen zawijasów napis.
Vistonzo Raulemb de Mortissieri
Mężczyzna wychodzi szybkim kocim krokiem. Mimo iż w waszej podłodze są niemiłosiernie skrzypiace deski Vistonzo wyszedł bezszelestnie. Znikł w mroku nocy. Zapadła cisza, nie było parskania konia, odgłosu kopyt. Cień znikł...
Słowniczek pojęć:
50 mirkorskich monet to bardzo duża suma. To miesiąc życia w bardzo luksusowy sposób. Dla was odpowiednik półrocznej "pracy".
" />Panie (to głównie do ZUZKI) i Panowie co powiecie na propozycję spotkania kopaczy z Warszawy i okolic w jakiejś spokojnej, niezmanierowanej knajpce w centrum stolicy?
" />Nie wiem czy rywalizacja jest faktyczna czy poprostu podjęła ją "Krakowska", malkontentem nie jestem, ale realistą, chodzi mi o "kolorowanie" niektórych ważnych inwestycji przyszłych i obecnych (już pomijam sam absurd kompleksu basenów, i braku lodowiska czy to budowanego obecnie czy za komuny). Liczy się konkretnie to co jest, lub co jest w chwili obecnej w fazie realizacji, to co dane miejsce oferuje mieszkańcom, turystom i co najważniejsze inwestorom. Jeśli chodzi o przemysł to pewnie nie wielu słyszało o takim "tworze" Jaworznicko-Chrzanowski Okręg Przemysłowy http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaworznick ... s%C5%82owy co dalej z nim? Jakieś działania czy to przeszłość? Myślę że Chrzanów, Powiat chrzanowski poprostu marnuje olbrzymi potencjał, a to co się wypisuje do jakiego to miana "stolicy małopolski zachodniej" aspirujemy jest poprostu mrzonką, bo co dla ogółu oznacza samo hasło małopolska zachodnia? Jak ono istnieje w świadomości, czy jest wypromowane? Napewno nigdy nie powinniśmy być w cieniu Krakowa tylko wykorzystywać jego popularność, to że blisko do lotniska, autostrady, kolei. Pewnie że rynek w Chrzanowie czy Plac Tysiąclecia należało odnowić ale co dalej, czy to ma tylko efektowi wizualnemu służyć, a w praktyce? To ma przyciągnąć turystę? Pytanie pierwsze na co stawiamy? Przemysł plus turysta weekendowy? Jeżeli tak to co dalej z terenami inwestycyjnymi, parkiem przemysłowym w Trzebini i Chrzanowie? Jeżeli turystyka to co z przygotowaniem takich miejsc? Jeżeli "już" przyjadą tacy ludzie inwestorzy, turyści to co z noclegiem w Chrzanowie? Jak to świadczy o tym mieście że trzeba nocować po za nim? Co z komunikacją miejską, która jak każdy widzi jest kulawa a z roku na rok bynajmniej lepiej nie jest, kolej wychodzi w naszym kierunku z większą liczbą pociągów i przewoźnicy prywatni to już coś. Pisać można by tu wiele, myślę że należy zadbać o porządek na własnym podwórku o pełną współpracę na linii powiat - gminy tak żeby ludzie mogli mieszkać i pracować na miejscu, a jeżeli to niemożliwe to dać im szansę normalnego przemieszczania się komunikacją zbiorową czy na "normalnych" drogach własnym pojazdem do pracy, oraz zacieśniać współpracę z sąsiednimi powiatami. Jak wygląda dojazd Libiąż, Alwernia, Trzebinia, Babice, Chrzanów? Albo - Chrzanów - Wadowice? Olkusz i Oświęcim już lepiej, ale np. Bukowno nawiązując do okręgu przemysłowego? (widzę tylko, na własną rękę...) (zaraz ktoś rzuci hasłem wybory idą â to też, bo osobiście chciałbym wiedzieć kto będzie wart postawienia przeze mnie znaku "X") Pozdrawiam
To tak...
Z myślą o kredytach ( ponieważ ich nie mam T_T ) postanowiłam dodać parę pomysłów:
- Bankier (siedziba - Bank) Goniec/Komornik ( łapie ludzi za brak spłaty kredytu i zabiera im rzeczy by zrównoważyć dług) - (tu jest spore pole do popisu np. zabierać Lvl czy kredyty i punkty lub wszystkie ubrania itp.) Kredyty 1 Sekretarz/Sekretarka ( wiadomo roznosi kawę wyższym sferom i odwala czarną robotę ) kredyty 1 + ewentualna premia Urzędnik biurowy (nie wpadłam na inną nazwę więc pozwoliłam sobie na Neologizm) ( Zajmujesz się ZUS'em i całą tą beznadzieją ) kredyty 2 + ewentualna premia Kierownik (zajmujesz się konkretnym bankiem i gonisz innych do roboty... A co! xD) Kredyty 3 + ewentualna premia Właściciel placówki (jak nazwa wskazuje) Kredyty 4 + ewentualna premia Właściciel sieci banków (Wiadomo - władza rządzi xD) Kredyty 6 + premia
- Szkolnictwo Wiejski Nauczyciel ( małe wynagrodzenie za ciężką pracę) Vice Dyrektor szkoły na Wsi (harówka za marne grosze) Dyrektor szkoły na Wsi (jak wyżej) Nauczyciel w mieście (już lepsze wynagrodzenie) Zastępca Dyrektora w miejskiej placówce (następny stopień do awansu) Dyrektor w miejskiej szkole ( początek kariery ku władzy nad dziećmi xD) Profesor (szpaner) Doktor (Wykształcony Szpaner) Minister Edukacji (Władca szkolnictwa) Eee...nauczyciel powinien być oddzielnym szczeblem kariery bo jest: Nauczyciel stażysta Nauczyciel kontraktowy Nauczyciel mianowany Nauczyciel dyplomowany Każdy kolejny jest coraz lepszy i coraz lepiej wypłacany PS.Urzędnik biurowy to nie neologizm, bo jest takie słowo.A poza tym biurowy to przymiotnik bo - biurowy(jaki?,jaka?,jakie?) EDIT:Moja propozycja to Nazwa:Urzędowanie państwowe Szczeble: Urzędnik gminy(czarna robota za liche grosze) Vice-wójt(nadal niska pensja, ale jest coś ) Wójt(przeciętnia pensja w wysokości 4 pkt/1 kr + premie) Urzędnik powiatu(pensyjka w porządeńsiu ,6 pkt/2 kr + premie) Vice-burmistrz(pensja dość wysoka - 8pkt/3kr + premie) Burmistrz(pierwsza poważna władza,pensja wynosi 10pkt/5kr + premie) Urzędnik województwa(12pkt/6kr +premie) Vice-prezydent powiatu(16pkt/8kr + premie) Prezydent powiatu(poważna władza , 20pkt/10kr + premie) Urzędnik stolicy("skromna" pensja ;p 24pkt/12 kr +premie) Premier(duża pensja - 28pkt/14kr + premie) Prezydent kraju(TOTALNA WŁADZA,pensja aż 36pkt/18kr + premie)
|